Dlaczego zostałam copywriterką na freelansie?

copywriting jak zacząć

Pewnie mogłabym uraczyć Was ckliwą historią o tym, jak to od zawsze kochałam pisać i wychodziło mi to świetnie, ale w rzeczywistości było trochę inaczej. O tym, że zostałam copywriterką na freelansie, przesądził jeden telefon. Jeśli jednak jesteście ciekawi, jak zostać copywriterem i zacząć pisać za pieniądze, możecie czytać dalej.

Jak zostałam copywriterką? 

Nie mogę Was okłamywać. Pisanie faktycznie było jedną z moich mocniejszych umiejętności od dziecka. Podczas gdy w szkole koleżanki i koledzy płakali nad wypracowaniami, ja pisałam je z uśmiechem i bez większego wysiłku. Panie od polskiego zwykle chwaliły moją twórczość i dobrze ją oceniały, ale nikt specjalnie nie zwracał na to uwagi. Większe wrażenie robiły za to moje słabe oceny z matmy i tak było aż do końca szkoły średniej, gdy wykręciłam jeden z najlepszych wyników w szkole z matury z języka polskiego. Wtedy już tliła mi się głowie szalona myśl, że może by tak zrobić użytek z tego raczkującego, pisarskiego skilla i pójść na dziennikarstwo. Uznałam, że ostatecznie, jeśli w redakcji nie będzie fajnie, to zawsze mogę zająć się PR-em, jak z resztą się później stało. Dalej było już trochę nudniej. Praca w agencji, projekty, deadliny i coraz bardziej spuchnięte portfolio od nowych publikacji. Nadal jednak nie wiedziałam, że mogę pracować jako copywriterka na freelansie i na tym zarabiać - aż do czasu.
copywriting jak zacząć

Olśnienie – istnieją freelancerzy i zarabiają na pisaniu!

Pewnego, pięknego dnia pracy agencyjnej musiałam zlecić kilka tekstów na zewnątrz, bo mój zespoł zwyczajnie nie wyrabiał na zakrętach. Wtedy dowiedziałam się, że na świecie żyją freelancerzy i zarabiają na pisaniu. Wow! To było dla mnie przełomowe odkrycie. Już wtedy trochę męczyło mnie skrobanie w biurze, gdzie panowało wieczne zaginanie czasoprzestrzeni. W takich warunkach wcale nie pisało się dobrze, a tekstów zawsze wpadało mi sporo, a co gorsza czasem musiałam też redagować cudze materiały. Wiedziałam, że nie muszę tego robić w biurze, a dałoby się to spokojnie ogarnąć w domu. Tylko, jak to zrobić i pozbyć się reszty agencyjnych zadań, które zaczęły mi ciażyć? Jak zostaje się copywriterem na freelansie?

Od portfolio… do telefonu od pierwszego klienta

Później historia nieco przyśpieszyła, bo w międzyczasie moje rozważania rozwinęły się na urlopie macierzyńskim. Temat mnie nurtował, ale nie za bardzo wiedziałam, jak powinnam zabrać się do przejścia na freelance. W międzyczasie zaczęłam się nad tym głosno zastanawiać i powiedziałam o tym kilku znajomym. Posiadałam już całkiem niezłe portfolio, ale nie zbierałam swoich tekstów w jednym dokumencie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to będzie kluczowe w procesie przejścia na swoje. Z letargu wyrwał mnie jednak telefon. Zadzwonił przedstawiciel firmy, w której zostałam polecona, jako posiadaczka lekkiego pióra. Później wszystko potoczyło się już błyskawicznie. Rozmowa, ogarnięcie portfolio i pierwsze zlecenie. To było ponad trzy lata temu, a ja nadal współpracuję z tym klientem. Po nim przyszli następni i freelance był już w zasięgu ręki. Oczywiście na etat już nie wróciłam i po prostu założyłam moje Copy for Corpo. Stopniowo do grona klientów dołączali nowi. Były i są to różne firmy – od agencji marketingowych, po korporacje, a nawet średnie przedsiębiorstwa i wolnych strzelców. Każdy z moich klientów potrzebuje dobrych jakościowo treści, które wykorzystywane są w różnych kanałach: na stronach www, w mediach społecznościowych, jako materiały prasowe do mediów oraz content w wewnętrznych materiałach firmowych. 


copywriting jak zacząć

Czy praca na freelansie się opłaca?

Pewnie zastanawiacie się też, czy taka praca w ogóle się opłaca. Przyznam, że muszę odpowiadać na to pytanie coraz częściej i zawsze mówię – to zależy. W moim przekonaniu opłaca się coraz bardziej. Na początku mojej przygody z freelansem wcale nie było kolorowo (pisałam o tym -> tutaj <-). Nie wiedziałam, jak wyceniać swoją pracę. Nie miałam spójnej oferty i musiałam nabrać doświadczenia. Byłam nieopierzoną copywriterką, ale szybko pojęłam zasady gry na freelancerskim poletku. Obecnie moja praca satysfakcjonuje mnie w 100% i daje mi dużą niezależność finansową, a także umożliwia rozwój. Dobre treści są także coraz bardziej doceniane i co ważne poszukiwane. Dla uściślenia dodam, że nie utożsamiam content writngu czy copywritingu z klepaniem tekstów dla robotów Google. Zajmuję się tylko i wyłącznie tworzeniem treści wysokiej jakości. Dobry copywriter nie tylko ma lekkie pióro, czyli potrafi dobrze i lekko pisać o wszystkim, ale trafnie dobiera komunikaty i treści w zależności od medium, w którym są one publikowane. Copy stale się kształci, jest dobry w określonym niszach, ale jednocześnie czuje się dobrze w różnych gatunkach i tematach. Wie, jak ogarnąć słowa kluczowe i jakimi prawami rządzą się teksty pisane do nowych i starych mediów. Po prostu panuje nad słowami i językiem na mistrzowskim poziomie i do tego właśnie dążę w mojej codziennej pracy.

Co więc trzeba zrobić, by zostać copywriterem? Pisać, weryfikować i doskonalić swój warsztat, próbować swoich sił w różnych gatunkach i budować silne portfolio. Na koniec dodam, że sam fakt strzelania słowami, jak z karabinu to trochę za mało. Pisanie powinno być podparte wiedzą, zmysłem biznesowym, który pozwoli nawiązać relacje z klientami i pokorą. Wtedy istnieje szansa, że Twoje teksty będą coraz lepsze i ktoś będzie chciał za nie zapłacić. 

Więcej tekstów o freelansie i pracy w domu znajdziesz tutaj.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza